Święta minęły i weszliśmy w kolejny rok. Po drodze, w te Święta i Sylwestra rozpieszczano nas pysznym jedzeniem i wypasionymi prezentami pod choinką. Słowem. Raj na ziemi. A kto jest mistrzem od rozpieszczania dzieciaków? No oczywiście, że nie rodzice. Oni są od tego aby pilnować naszych zębów, prac domowych i całej masy średnio atrakcyjnych obowiązków. Cóż. Taki już ich los. Możemy im tylko współczuć i wspierać ich w tych wyzwaniach.

Na szczęście dla nich i dla nas mamy „w pogotowiu” nasze Babcie i Dziadków. Oni w ogóle (według rodziców) stracili zdrowy rozsądek i chcą nam przychylić nieba. Bo kto, jak nie Oni przemycają dla nas słodycze, pozwalają grać (a jest tego sporo do wyboru na bobibobi) i oglądać telewizję ile tylko damy radę. Nie dość tego. Noc u Babci i Dziadka to jest przygoda i luz totalny. Dlatego zróbmy im w ich święto czyli Dzień Babci (21 stycznia), Dzień Dziadka (22 stycznia) „przytulasowy” ataaaaaak. Na szczęście, ktoś bardzo mądry wymyślił ten dzień…

I w ten właśnie dzień (a zalecam codziennie i ile się da) tak ich trzeba mocno przytulić, aby poczuli ciepełko aż do serducha. A te serducha są ważne i muszą długo dla nas bić – 100 lata albo jeszcze dłużej. I pokażmy im nasz świat. Myślę, że wspólne kolorowanie, ubieranie księżniczek, wyścigi i układanki mogą być fantastycznym sposobem na spędzenie czasu, śmiech i oderwanie od codzienności, gdy nadchodzi wieczór i zimno na dworze. Skoro oni nauczyli nas jazdy na rowerze, na łyżwach, a także wielu ciekawych wariactw to my ich też możemy czegoś nowego nauczyć. Bo Babcie i Dziadkowie, czasem się boją „tych wynalazków” a my się nie boimy, więc do dzieła! 🙂 Wspólnie spędzony czas jest najcenniejszą rzeczą, jaką możemy innym dać. Skoro oni mogą dla nas tak dużo, to ucałujmy ich za to. A jak obdarujemy ich czymś własnoręcznie zrobionym to zapewne będzie to cenniejsze niż wszystkie medale tego świata. Kochamy was Babcie i Dziadkowie. Nie tylko od święta. 🙂