Jedną z zalet powrotów z ferii i różnego rodzaju wyjazdów jest to, że można znowu bawić się swoimi zabawkami. Czekały na nas tyle czasu na swoich półkach i w pudełkach, że aż miło ponownie wziąć je do ręki. Nie wiem, jakie Wy macie ulubione zabawki, ale dla mnie klocki są na jednej z pierwszych pozycji. Nic nie daje tylu możliwości tworzenia własnego świata, rozkładania go na części pierwsze i składania w innej, nowej wersji. Można tak w nieskończoność samemu i w grupie.
Czy wiecie, że klocki rządzą nie tylko w naszych pokojach, ale i w grach i w kinie. Ostatnio do kin wszedł nowy film z klockowymi bohaterami, w klockowym świecie.
„Lego Batman”, czyli człowiek nietoperz. Bohater, który walczy ze złem przy wykorzystaniu wynalazków, swojej mądrości i siły. A wszystko to sam. Niby fajnie, bo jest taki samodzielny, ale z drugiej strony Batman, podziwiany przez mieszkańców Gotham jest samotny. Trochę z własnej winy, bo po stracie bliskich nie chce nikogo pokochać.
Ten film jest o tym, co się zmienia, gdy do domu Batmana trafia chłopiec z domu dziecka.
A także o tym, do jakich nieszczęść może doprowadzić uważanie siebie za najmądrzejszego, szpanowanie i nie słuchanie rad innych.
I o tym, jak wyjść z tej totalnej demolki.
Ale nie martwcie się. To jest bardzo zabawny film i jest mnóstwo momentów kiedy można wybuchnąć śmiechem. Jest też dużo akcji, dużo pościgów, dużo wybuchów i…. dużo wszystkiego.
A to wszystko jest zbudowane z klocków Lego.
Czy wspominałem, jak wielu jest tam klockowych wrogów? Niektórzy są tak starzy, że tylko moi rodzice ich kojarzyli i śmiali się do rozpuku, ale i ja też kilku wyłapałem. Joker, Wampir, King-Kong, Dinozaury z Jurasic Park i wielu, wielu innych. No po prostu z całego świata.
I jak myślicie? Czy łatwo wygrać z taką grupą przeciwników?
Nie. A w pojedynkę to już w ogóle. I właśnie tego musi nauczyć się Batman. Współpracy i zaufania.
A wy wolicie bawić się sami, czy w grupie? Czasem każdy z nas lubi sam posiedzieć ze swoimi zabawkami, ale o ile więcej frajdy sprawiają wspólne wygłupy. Miło jest coś narysować, zbudować i mieć po prostu kogoś, komu można pokazać nasze dzieło. Posiadanie rodziny i przyjaciół jest naprawdę fajną sprawą.